Rodnyje zierniaty (1916)/IV/Biełaruskaje adradžeńnie

Da swajho Boha Biełaruskaje adradžeńnie
Публіцыстыка
Аўтар: Лявон Гмырак
1916 год
Pieśnia i narod
Іншыя публікацыі гэтага твора: Беларускае нацыянальнае адраджэньне.

Спампаваць тэкст у фармаце EPUB Спампаваць тэкст у фармаце RTF Спампаваць тэкст у фармаце PDF Прапануем да спампаваньня!




Biełaruskaje adradžeńnie.

XIX wiek, wiek pary i elektryčestwa byŭ takže i wiekam nacyonalnaho adradžeńnia mnohich nacij. Časta bywało, što kali jaki narod zapanuje nad druhim, to s časam hety apošni papadaje nia tolki ŭ palityčnuju dy ekonomičnuju, ale takže i ŭ kulturnuju zaležnaść ad swajho ŭładara. Pierš-napierš wyšejšyje stany pierejmali adtul mowu, kulturu, ŭsie zwyčai i mała-pamału zusim čužymi, a nawat worahami stanawilisia swajmu narodu. Swajho trymaŭsia tolki narod, ale dziela taho, što jon sam byŭ pryhniečeny, nia mieŭ nijakich prawoŭ čeławieka, to na ŭsio prynaležačaje takomu narodu: na jaho mowu, zwyčai, abyčai, paeziju i mudraść, ustanaŭliwaŭsia pahlad, jak na niešta horšaje, «hrubaje», «prostaje», «mužyckaje».

Bahata ŭsielakich pryčyn prywiało da nacyonalnaho upadku roznyje nacii; na pačatku XIX stalećcia takich narodoŭ było nadta mnoha. Asabliwa sumny abraz predstaŭlało tady sławianstwo. Z usiej sławianščyny nacyonalna žyli tolki dwa uschodnije sławianskije narody: Maskoŭščyna i Polšča. Ale ŭ pačatku XIX stalećcia, pačynaje skroź pa Eŭropie prajaŭlacca luboŭ da narodnaj paezii i štukarstwa, a ŭ śled za hetym i da narodu, stwaryŭšaho hetu krasu. Pačynajuć uhledacca na dolu zaniepaŭšych narodoŭ, raskapywać jaho historyju; — znachodziacca abaroncy pakryŭdženych, pačuwajučyje kroŭnuju zwiaź swaju z narodam, i woś pačynajecca nacyonalnaje adradžeńnie nawieki, zdawałosia, zahibšych nacij. Hetki ruch abchapiŭ nadta mnoha jak sławianskich, tak i druhich narodoŭ. I woś my bačym, što naprykład, Čechi, u katorych, jakich 80 hadoŭ tamu nazad usio panstwo było aniamieččeno českaja mowa ličyłasia «prostaj», «mužyckaj», i hawaryŭ jeju tolki pracujučy narod; a za hetych 80 hadoŭ jany zdoleli stwaryć bahatuju nacyonalnuju kulturu, katoraja ŭsie ich patreby duchowyje zdawoliwaje, — dabilisia dla swajej mowy prawoŭ i čujuć, jak ciapier wa ŭsich uradowych ustanowach, u ŭsich škołach, jak nižejšych, tak siarednich i wyšejšych, nawučajuć pa česku. Druhije adradziŭšyjesia narody — adny bolej, druhije mieniej, ale ŭsie hetak sama šmat čaho ŭ hetym kirunku zrabili. Nie adnakowyje ŭsiudy byli warunki, u jakich adbywałosia nacyonalnaje adradžeńnle roznych narodoŭ: adny mieli bolej usielakich zaharodak i pieraškod, druhije sustrečali na swajej darozi mieniej ŭsiaho taho. U ciesnaj zaležnaści ad hetaho byli rezultaty pracy adradžajučychsia narodoŭ.

Naša biełaruskaja mowa znachodziłasia dahetul na pałažeńni «prostaj». Nijakich prawoŭ jana nidzie dahetul nia mieła. U ŭsich hasudarstwienych ustanowach: škołach, sudoch, wołaści, cerkwi, panawała dahetul rasiejskaja mowa; u katalickim kaścieli polskaja.

Nia čujučy swajej mowy u nijakaj ustanowie i ad intelihencii, ciomny sielanin-biełarus dumaje, što jaho mowa — heto mowa tolki biednych i biezpraŭnych i što nijakich prawoŭ jej nie naležycca. U hetaj dumcy trymajuć jaho pakryžawanyje interesy panujučych nacij, katoryje, pamima zaŭziataj baraćby pamiž saboj za kulturnaje panawańnie nad biełarusami, ŭsiož taki duža zhodna starajucca, kab sielanin-biełarus nie razabraŭsia, ŭ tym chto jon taki.

Zusim nidaŭna, možna skazać, nijakaj nacyonalnaj świadomaści ŭ biełaruskich sielan nie było. Nia tolki «wiarchi» katoryje daŭno ŭžo adarwalisia ad swajho narodu, ale i sielanskije dzieci, uzhadawanyje pad sielanskaj strachoj, kali im udawałosia, tak ci inačej wyjści «ŭ ludzi», staralisia zabycca čym-skarej, «čyje jany dzieci, jakich baćkoŭ» i celikom pierechadzili da dužejšych. Asnaŭnaja narodnaja massa, choć i astawałasia biełaruskaj, ale tak sama pamaleńku traciła swaje nacyonalnyje prykmiety. U mowu ŭsio bolej dy bolej uchadzili čužyje słowy, — šyrylisia čužyje abyčai, pieśni, adzieža i wycieśniali ŭsio biełaruskaje.

Bahata dziela jakich pryčyn denacyonalizawaŭsia biełaruski narod. Denacyonalizacija išła z dwoch bakoŭ: prawasłaŭnyje biełarusy abrasieiwalisia, a nawat i sami siabie skłonny byli ličyć «ruskimi» (nie razbirajučysia ŭ značeńni staraświeckaho słowa «ruski»); kataliki z adnaho boku tak sama abrasieiwalisia, z druhoha — apalačywalisia, dy nazywali siabie «palakami». Tyje-ž «syny wioski», katoryje razbahacieli, zusim pierechadzili — chto k rasiejcam, chto k palakam.

Pawarot da lepšaho pačynajecca tolki ciapier, kali biełaruskaje adradžeńnie krok za krokam pieremahaje tuju putanicu, jakaja ŭ ciomnych hałowach panuje, i budzić nacionalnuju świadomaść.